sobota, 30 marca 2013

Mini Imagify #1

Post z mini imagifami ( imaginy z gifami ) .
Mam nadzieję że spodobają się wam :)

1/
Harry: Jeżeli boisz się zapytać [t/i] o randkę ja to zrobię .
Louis: Przestań xD [KLIK] 

2/
Louis opowiada jak ciężko mu jest w trasie gdy Ciebie nie ma obok niego , a jedyną opcją kontaktu jest telefon . [KLIK] 

3/
Zayn poprawia Niallowi koszulę przed randką z Tobą .
Zayn: No, teraz elegancko :) [KLIK] 

4/
Niall czeka na Ciebie przed ślubnym kobiercem , spogląda w twoim kierunku i uśmiecha się widząc Cię w białem sukni ślubnej [KLIK] 

5/
Liam robi twitcam dla fanów , woła Cię , aby przedstawić wszystkim fanom <3 [KLIK] 

6/
*Harry w oczekiwaniu na toaletę*
Harry: Niall Co tak tam długo robisz ! Zaraz nie wytrzymam ! [KLIK] 
Niall: [KLIK] 

7/
Twój były zaczyna z tobą rozmawiać , Harremu się to nie podoba , Louis próbuje go uspokoić. [KLIK] 

8/
Wracasz do domu po bardzo męczącym dniu i widzisz Zayna bawiącego się z waszym pieskiem <3 [KLIK]

9/
*Podczas wywiadu*
Przeprowadzający wywiad: Więc Harry, ty i [t/i] na poważnie jesteście razem ?
Niall: Tak ! Przez to że byli tak głośno poprzedniej nocy nie mogłem spać !
Harry: [KLIK]  

10/
Louis pokazuje Liamowi zdjęcia podczas twojej i jego wspólnej wycieczki na Hawaje <3 [KLIK] 

czwartek, 28 marca 2013

Imagin : Larry #2

Nadszedł dla chłopaków upragniony tydzień relaksu . W końcu mogli chwilę odetchnąć od codziennych koncertów , wywiadów i całego szumu . Całą piątką udali się do swojego wspólnego domu w zachodniej części Londynu . Była to spokojna dzielnica, praktycznie na obrzeżu miasta . Gdy wszyscy zostawili swoje walizki w pokoju udali się razem do kuchni .
- Cholera ! – krzyknął Niall . Blondyn rzadko przeklinał, no chyba że coś serio go zdenerwowało .
- Co się dzieje ? – zapytał Liam.
- No jak to co !? Lodówka pusta ! – odburknął Irlandczyk . Chłopcy od razu wybuchnęli śmiechem , i jednomyślnie zamówili pizzę , a właściwie to 5 pizz. Dla każdego po jednej . Pierwszy do jedzenia zabrał się oczywiście Niall – kocha jedzenie bardziej niż cokolwiek innego . Podczas wspólnych wygłupów przy stole Harry zerkał co chwilę na swojego najlepszego kumpla – Louisa . Wszyscy w zespole wiedzą, że Harry jest gejem, i wcale się z tym nie ukrywał. Nie wstydził się tego. Hazza zauważył, że jest z nim co nie tak, był nieswój , nie uśmiechał się, a jego pusty wzrok tkwił w swoim pudełku z prawie nie tkniętą pizzą.
- Wiecie , jestem zmęczony , chyba pójdę się położyć . – powiedział Louis bez większych emocji i skierował się do swojej sypialni .
- Lou , wszystko jest okej ? – zapytał loczek spoglądając w kierunku przyjaciela .  Przyjaciela ? Mało powiedziane . Harry był zauroczony Louisem, darzył go o wiele silniejszymi emocjami. Wiedział jednak, że nie ma u niego szans – Louis ma dziewczynę Eleanor , którą bardzo kocha, i nie chciał psuć jego związku .
- Tak, Haz . po prostu jestem zmęczony . – powędrował do swojego pokoju, zamknął na sobą drzwi i położył się na łóżku.
Po skończonej kolacji Zayn, Niall i Liam postanowili obejrzeć jakiś film , Liam zasugerował komedię, reszta się jak najbardziej zgodziła . Harry tym czasem wszedł po schodach, zerknął w kierunku uchylonych drzwi Louis’a sypialni . Podszedł, i zerknął w kierunku Lou . Chłopak leżał na łóżku, miał zamknięte oczy ,  spał . Harry podszedł do niego, przykucnął przy nim, i delikatnie odgarnął spadającą na oczy . widać że płakał . Harry nie chciał go budzić, delikatnie pocałował go w czoło, i postanowił zostawić karteczkę dla Louisa . Chwycił żółtą małą karteczkę , długopis i zanotował :
„Louis, cokolwiek się dzieje, nie bój się mi o tym powiedzieć – Twój Hazza” .
i opuścił jego pokój jeszcze raz się oglądając . Powędrował do swojego pokoju, było już dość późno, rozpakował swoje rzeczy ,wyjął piżamę i  postanowił wziąć prysznic . Nawet nie zauważył, że po jego ciele spływała zimna lodowata woda. Jego myśli wciąż krążyły wokół Louisa . „Co jeśli ktoś mu zrobił krzywdę ? Może pokłócił się z Eleanor ? Uh, harry to nie możliwe , weź się w garść ! …Wyglądał tak słodko z tą opadającą grzywką … Harry ! Przestań ! Louis jest sexy, fakt, ale teraz on cierpi i potrzebuje twojej pomocy !” myśli cały czas zaprzątały mu głowę . Wytarł ciało, ubrał swoją piżamkę w śmieszne kolorowe wzorki , był to prezent od Lou na jego 18 urodziny. Doprowadził się do porządku i wszedł do swojego pokoju . Położył się na łóżku , chwycił swój telefon i zaczął przeglądać twittera. Nie chciało mu się spać, postanowił odpisać kilku fankom , a po chwili usłyszał pukanie do swojego pokoju . Pomyślał że jest to Niall lub Zayn którzy jak zazwyczaj nie mają szamponu czy coś w tym stylu .
- Proszę ! – powiedział bez większego namysłu . I dalej wpatrywał się w ekran swojego iPhona . Do pokoju wszedł Louis, był okryty kocem. Zawsze tak chodził, po prostu lubi ciepło. Harry uniósł głowę , i gdy zobaczył przyjaciela od razu odłożył telefon , szybko odruchowo wstał i mocno go przytulił. Serce zabiło mu szybciej, a gdy poczuł zapach jego perfum omal nie ugięły się pod nim nogi .
- Lou, martwiłem się . Chodź , siadaj . – usiedli na łóżku Harrego , zapalona była jedynie lampka nocna, w pokoju było całkiem ciemno . Przez kilka minut siedzieli bez słowa . Hazza próbował złapać kontakt wzrokowy z Lou. Bezskutecznie , patrzył on cały czas w podłogę. Nagle Louis zapytał :
- Mogę się o coś zapytać ?
- No jasne , pytaj . – odpowiedział najmłodszy.
- Ale to trochę ..krępujące …
-Louis , przecież możesz mi powiedzieć wszystko . Jesteś moim najlepszym przyjacielem. – Harry poklepał go po ramieniu. Louis wziął głęboki oddech i zapytał:
- Jak odkryłeś że … no wiesz .. bardziej wolisz chłopaków niż dziewczyny ? – spojrzał na loczka, który nie dowierzał własnym uszom . Louis nigdy nie pytał się o jego orientację , akceptował to, lecz nigdy nie pytał o to . Uśmiechnął się, zrobiło mu się gorąco, a nawet poczuł przyjemne motylki w brzuchu . Po krótkim namyśle odpowiedział :
- No wiesz Lou … po prostu to wiedziałem . Nie patrzyłem na dziewczyny w ten sam sposób w jaki patrzyłem na chłopaków , serce biło mi mocniej, i czułem takie przyjemne ciepło .
-A czy … czy jakiś chłopak sprawił że no.. poczułeś się  gejem ? Że ugięły ci się kolana i czułeś te przyjemne ciepło ? – dopytywał dalej . Harry uśmiechnął się , myślał że serce zaraz wyskoczy mu z klatki piersiowej.
-Tak, nawet często – odpowiedział spoglądając na najstarszego . – Lou, czy ty chcesz powiedzieć że … spoglądasz na mężczyzn w inny sposób niż dotychczas ? – Louisa wzrok powędrował znowu na podłogę .
- ja.. ja nie wiem .. być może ..
- Wow .. nie spodziewałbym się tego po tobie .
- Haz, nie powiedziałem że jestem gejem .. ja po prostu .. sam nie wiem ..
- A co z Eleanor ? Przecież to twoja dziewczyna . – przypomniał Harry .
- Dokładnie .. – Wzruszył ramionami i po raz kolejny jego wzrok gdzieś odbiegł . Tommo poczuł się winny, że zapytał przyjaciela o jego orientację . Pod wpływem wielu myśli, stracił panowanie nad sobą, przybliżył się do Harry’ego , ich usta dzieliło zaledwie kilka centymetrów , poczuł jego  oddech , i nie czekając ani chwili dłużej położył rękę na jego karku, przesunął ją wyżej, zaczął mierzwić czekoladowe loki Hazzy i… pocałował go . Z początku subtelnie i delikatnie  . Harry lekko zszokowany, przyciągnął go bliżej siebie tak aby ich ciała były jak najbliżej, otworzył usta trochę szerzej, tak aby język Louisa miał swobodne dojście. Ich pocałunki stały się namiętniejsze , pełne emocji . Loczek nie spodziewał się , że właśnie tej nocy pocałuje swoja największą miłość ,  czekał na ten moment od bardzo długiego czasu, moment który śnił mu się po nocach, moment który myślał że nigdy nie nastąpi .
Po dłuższej chwili Louis oderwał się od niego i zaczął :
- Przepraszam Harry .. nie powinienem . – wstał momentalnie z łóżka i skierował się do wyjścia . Nie spodziewał się , że pocałunek mi się spodoba, i że da się ponieść emocjom . Harry próbował złapać go zatrzymać , lecz Lou był za szybki , i opuścił sypialnię zamykając za sobą drzwi .

*miesiąc później*

Chłopcy nie odzywali się do siebie od czasu całego tego zajścia w sypialni . Można by powiedzieć, że nawet siebie unikali podczas wywiadów i koncertów . Harry chciał powiedzieć, jak bardzo go kocha, że to właśnie przy nim kolana mu się uginały, że to właśnie dzięki Louisowi czuje te przyjemne ciepło w środku … Wyjął komórkę i napisał smsa do Louisa :
„ Mogę na Ciebie liczyć ? Rosso Restaurant , dziś o 20:00 . będziesz?”
Po niecałych dwóch minutach otrzymał odpowiedź :
„Jasne Haz” .  – loczek uśmiechnął się sam do siebie , przeczytał smsa kilka razy, aby upewnić się , że Louis się zgadza . Spojrzał na zegarek który wskazywał godzinę 12:30 . Miał jeszcze trochę czasu więc postanowił ogarnąć sypialnię . Nie lubi brudu , wszystko musi być zawsze czyste i pachnące . Spędził trochę czasu przed TV , a po 18:00 zaczął się szykować . Ubrał białą koszulkę na krótki rękaw , dość obcisłe beżowe spodnie oraz dodał swój ulubiony szczęśliwy naszyjnik . Ułożył przed lustrem swoje niesforne loki, uśmiechał się na myśl, że znów spotka się z Lou , że w końcu powie mu co naprawdę do niego czuje.  Wyszedł z hotelu , i skierował się do restauracji Rosso – była to ulubiona restauracja jego i Louisa . Usiadł przy zarezerwowanym wcześniej stoliku , była godzina 19:50 . Czekał na przyjaciela , dosłownie pięć minut później zauważył znajomą czuprynę , wstał od stolika i mocno go przytulił . Po raz kolejny poczuł ten wspaniały zapach perfum. Louis wyglądał wspaniale , jego koszulka doskonale uwypuklała jego umięśnione ręce , a spodnie jego największy atut – pośladki oczywiście . Usiedliśmy razem, nagle cała spięta atmosfera poszła w niepamięć , i zaczęliśmy rozmawiać jak za dawnych czasów . Przeglądając kartę dań Louis zapytał :
- Dlaczego właściwie tutaj mnie zaprosiłeś ?
- To randka . – odpowiedział Harry . Uśmiech pojawił się na ich twarzach, a gdy spojrzeli na siebie, Lou zaczerwienił się ,i próbował ukryć się za kartą dań .
 „Czy ja..ja go kocham ? Fakt , Haz wygląda dziś cudownie , te loczki i .. dołeczki gdy się uśmiecha . Nie, przecież nie mogę kochać mojego najlepszego przyjaciela , weź się w garść Lou !” – myślał .
Obydwoje złożyli zamówienie: spaghetti i czerwone wino . W oczekiwaniu na jedzenie. Harry zaczął rozmowę :
- Chciałem z tobą porozmawiać o .. tamtej naszej wspólnym wieczorze . Louis ja naprawdę ..
- Nie Haz , ja przepraszam . Wyszedłem tak szybko , to było głupie .. wiem że mogłeś to źle odebrać , ale nie chciałem żebyś odebrał to w taki sposób że mi się nie podobało . Podobało mi się , cholernie dobrze całujesz . Ja po prostu .. nie byłem na to gotowy .. – Harry słuchał go uważnie , i zaczął się szeroko uśmiechać. Nawet nie zauważyli kiedy kelner przyniósł im zamówienie . Poczuł znowu motylki w brzuchu, i czuł że jego policzki czerwienią się . – Harry , pocałowałem cię , bo nie byłem do końca pewny mojej orientacji, ale ..teraz już jestem pewien . całkowicie pewien .
-Słucham więc Lou .
- Kocham Cię . –Harry nie odpowiedział, tylko od razu pocałował go . Wiedział, że to będzie wystarczająca odpowiedź . Nie przejmowali się , że inni ludzie mogą ich widzieć , że mogą uznać to za dziwne lub odrażające . Liczyło się tylko to , że uczucia Harry’ego zostały w pełni odwzajemnione , powtórzyli pocałunek sprzed tamtej pamiętliwej nocy . Po chwili powoli odkleili się od siebie po wyjątkowo długim pocałunku , i Harry zapytał :
- A co z Eleanor ?
- Powiedziałem jej o wszystkim, zerwaliśmy , ale postanowiliśmy zostać przyjaciółmi .  – Uśmiechnął się , a po udanym posiłku para wyszła z restauracji trzymając się za ręce .

środa, 27 marca 2013

Imagin: Larry .

*oczami Harry'ego*

Usiadłem na miękkiej kanapie, aby odpocząć po długiej podróży z Glasgow do Londynu na nasz pierwszy koncert z trasy "Take Me Home" . Cieszę się na myśl o tej trasie , w końcu będziemy mieć więcej swobody niż na wywiadach czy coś . Po prostu nie nawidzę managerów. Od kiedy powiedziałem że jestem bi , od razu zaczęli interesować się wszystkim , wcinają się do mojego życia , jestem praktycznie pod ich ochroną . Nie rozumiem czemu zależy im na tym aby fani o niczym się nie dowiedzieli ... w sumie znowu zaczęłaby się gadka o pieniądzach , wpływach, wizerunku...mam dość . Najbardziej to mi szkoda Louis'a . Jesteśmy parą od kilku miesięcy , a managerowie już zdążyli dokleić mu dziewczynę , w którą ma się wszędzie pokazywać , tak aby nasz związek nie wyszedł na jaw, przejęli kontrolę nad twitterami i instagramami, a fanom zrobili wodę z mózgów . Straszne ? Bardzo. Wiem jednak że są fanki, które widzą prawdę .
- Louis ! Harry ! Do mnie, natychmiast !!! - usłyszałem głos Thomasa , jednego z managerów . Wyczułem że coś się szykuje, włożyłem ręce do kieszeni i przyszedłem do jego "biura" . Chwilę później przyszedł również mój chłopak , i muszę przyznać wyglądał zajebiście . Seksowne beżowe rurki i biała koszulka . Mmm , nawet nie zauważyłem kiedy przygryzłem wargę , a Lou łobuziarsko się uśmiechnął . Usiadł obok mnie, a ja położyłem bez skrępowania rękę na jego kolanie.
- W związku ze zbliżającą się trasą macie KATEGORYCZNY ZAKAZ zbliżania się do siebie na koncertach , jakich kolwiek dwuznacznych gestów i spojrzeń , Louis masz dużo wspominać o Eleanor , a ty Harry flirtuj z fankami i ...
- Przepraszam ?! - Louis uniósł głos . Wyglądał tak słodko gdy się denerwował .. Oj Harry, skup się !
- Nie przeszkadzaj . Macie zakaz wspominania o "Larrym" Oraz pokazywania się razem w miejscach publicznych. Ten zakaz obowiązuje wszystkich z zespołu , rozumiemy się ?
- Czy serio nie macie nic innego do roboty tylko kontrolować nasze życie ? - Zapytałem się , cał czas trzymając Louisa za kolano .
- Czy mam przypomnieć kontrakt podpisany w 2010 roku ? Postanowienie 24 : zabrania się związków homoseksualnych między członkami zespołu . - Słyszymy to za każdym razem . Pieprzone postanowienie 24 . Cholerny kontrakt . - A teraz idźcie, macie w końcu koncert .
Nienawidzę takich kazań . Chwyciłem Louisa za rękę i razem wyszliśmy z tego dobrze nam znanego pokoju . Tuż za drzwiami objąłem mocno Louisa, i wyszeptałem, że wszystko będzie dobrze. Poczułem jego miękkie wargi na swoich i ten charakterystyczny zapach perfum. Mój ulubiony z resztą . Staliśmy w siebie wtuleni dobre 5 minut , aż w końcu głos w radiowęźle ogłaszający , że wchodzimy na scenę za 30 minut nas rozdzielił .
- I co teraz ? - zapytałem
- Mam pomysł - znowu uśmieszek pojawił się na jego twarzy, wiedziałem że już coś wymyślił . - Zobaczysz na scenie - puścił do mnie oczko otwierając przy tym śmiesznie buzię i poszedł do swojej garderoby. Uśmiechałem się jeszcze przez chwilę..Uh Lou ale mi zamieszałeś w głowie ! . Dobra Hazza, weź się w garść . Również szybko przebrałem się , I praktycznie czekałem aż wyjdziemy na scenę . Chcę się dowiedzieć co mój Boo Bear przygotował .
Światła się zapaliły , muzyka zaczęła grać i ... wbiegliśmy wszyscy razem na scenę. Najpierw Up All Night , potem I Would .. nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło, co chwilę spoglądałem w kierunku Louisa , ale wyglądało jakby zapomniał ..okej ... nie mogę mu mieć tego za złe , w sumie to nawet nie wiem jaki miał zamiar . Koncert powoli zbliżał się ku końcowi , więc praktycznie straciłem wszystkie nadzieje, lecz podczas "Little Things" Louis podchodzi do mnie coraz bliżej , nie sprzeciwiałem się i z uśmiechem czekałem na jego następny ruch .
- And all HIS little things ... - Lou zmienił tekst piosenki ?! Nie wierzę, zacząłem uśmiechać się jak głupek , i dołączyłem do niego . Nawet nie zauważyliśmy kiedy zaczęliśmy się przytulać , nie zwracaliśmy uwagi na tych wszystkich ludzi , nie liczyło się już nic , nawet menadżerowie . Po prostu pocałowaliśmy się . Tak, na oczach tysięcy fanów . Słyszeliśmy "AWWWW" na widowni , i wszystko było jasne . Zaakceptują to jacy jesteśmy , od teraz możemy być w końcu sobą , i niczego nie udawać .
- Kocham Cię Haz - wyszeptał Lou
- A ja Ciebie Lou - odpowiedziałem i przytuliliśmy się mocno .

Witam !


Hej wszystkim ! :D 
Jak widać , jest to blog z Imaginami , One-Shotami o Opowiadaniami o One Direction . 
 Jeżeli chcesz #Imagina z dedykacją , po prostu napisz do mnie na twitterze : @FunWithLouis I napisz z kim , jaki itp :) 
Zależy mi na waszych opiniach, więc proszę , komentujcie :) 
 Pozdrawiam ! :D