czwartek, 28 marca 2013

Imagin : Larry #2

Nadszedł dla chłopaków upragniony tydzień relaksu . W końcu mogli chwilę odetchnąć od codziennych koncertów , wywiadów i całego szumu . Całą piątką udali się do swojego wspólnego domu w zachodniej części Londynu . Była to spokojna dzielnica, praktycznie na obrzeżu miasta . Gdy wszyscy zostawili swoje walizki w pokoju udali się razem do kuchni .
- Cholera ! – krzyknął Niall . Blondyn rzadko przeklinał, no chyba że coś serio go zdenerwowało .
- Co się dzieje ? – zapytał Liam.
- No jak to co !? Lodówka pusta ! – odburknął Irlandczyk . Chłopcy od razu wybuchnęli śmiechem , i jednomyślnie zamówili pizzę , a właściwie to 5 pizz. Dla każdego po jednej . Pierwszy do jedzenia zabrał się oczywiście Niall – kocha jedzenie bardziej niż cokolwiek innego . Podczas wspólnych wygłupów przy stole Harry zerkał co chwilę na swojego najlepszego kumpla – Louisa . Wszyscy w zespole wiedzą, że Harry jest gejem, i wcale się z tym nie ukrywał. Nie wstydził się tego. Hazza zauważył, że jest z nim co nie tak, był nieswój , nie uśmiechał się, a jego pusty wzrok tkwił w swoim pudełku z prawie nie tkniętą pizzą.
- Wiecie , jestem zmęczony , chyba pójdę się położyć . – powiedział Louis bez większych emocji i skierował się do swojej sypialni .
- Lou , wszystko jest okej ? – zapytał loczek spoglądając w kierunku przyjaciela .  Przyjaciela ? Mało powiedziane . Harry był zauroczony Louisem, darzył go o wiele silniejszymi emocjami. Wiedział jednak, że nie ma u niego szans – Louis ma dziewczynę Eleanor , którą bardzo kocha, i nie chciał psuć jego związku .
- Tak, Haz . po prostu jestem zmęczony . – powędrował do swojego pokoju, zamknął na sobą drzwi i położył się na łóżku.
Po skończonej kolacji Zayn, Niall i Liam postanowili obejrzeć jakiś film , Liam zasugerował komedię, reszta się jak najbardziej zgodziła . Harry tym czasem wszedł po schodach, zerknął w kierunku uchylonych drzwi Louis’a sypialni . Podszedł, i zerknął w kierunku Lou . Chłopak leżał na łóżku, miał zamknięte oczy ,  spał . Harry podszedł do niego, przykucnął przy nim, i delikatnie odgarnął spadającą na oczy . widać że płakał . Harry nie chciał go budzić, delikatnie pocałował go w czoło, i postanowił zostawić karteczkę dla Louisa . Chwycił żółtą małą karteczkę , długopis i zanotował :
„Louis, cokolwiek się dzieje, nie bój się mi o tym powiedzieć – Twój Hazza” .
i opuścił jego pokój jeszcze raz się oglądając . Powędrował do swojego pokoju, było już dość późno, rozpakował swoje rzeczy ,wyjął piżamę i  postanowił wziąć prysznic . Nawet nie zauważył, że po jego ciele spływała zimna lodowata woda. Jego myśli wciąż krążyły wokół Louisa . „Co jeśli ktoś mu zrobił krzywdę ? Może pokłócił się z Eleanor ? Uh, harry to nie możliwe , weź się w garść ! …Wyglądał tak słodko z tą opadającą grzywką … Harry ! Przestań ! Louis jest sexy, fakt, ale teraz on cierpi i potrzebuje twojej pomocy !” myśli cały czas zaprzątały mu głowę . Wytarł ciało, ubrał swoją piżamkę w śmieszne kolorowe wzorki , był to prezent od Lou na jego 18 urodziny. Doprowadził się do porządku i wszedł do swojego pokoju . Położył się na łóżku , chwycił swój telefon i zaczął przeglądać twittera. Nie chciało mu się spać, postanowił odpisać kilku fankom , a po chwili usłyszał pukanie do swojego pokoju . Pomyślał że jest to Niall lub Zayn którzy jak zazwyczaj nie mają szamponu czy coś w tym stylu .
- Proszę ! – powiedział bez większego namysłu . I dalej wpatrywał się w ekran swojego iPhona . Do pokoju wszedł Louis, był okryty kocem. Zawsze tak chodził, po prostu lubi ciepło. Harry uniósł głowę , i gdy zobaczył przyjaciela od razu odłożył telefon , szybko odruchowo wstał i mocno go przytulił. Serce zabiło mu szybciej, a gdy poczuł zapach jego perfum omal nie ugięły się pod nim nogi .
- Lou, martwiłem się . Chodź , siadaj . – usiedli na łóżku Harrego , zapalona była jedynie lampka nocna, w pokoju było całkiem ciemno . Przez kilka minut siedzieli bez słowa . Hazza próbował złapać kontakt wzrokowy z Lou. Bezskutecznie , patrzył on cały czas w podłogę. Nagle Louis zapytał :
- Mogę się o coś zapytać ?
- No jasne , pytaj . – odpowiedział najmłodszy.
- Ale to trochę ..krępujące …
-Louis , przecież możesz mi powiedzieć wszystko . Jesteś moim najlepszym przyjacielem. – Harry poklepał go po ramieniu. Louis wziął głęboki oddech i zapytał:
- Jak odkryłeś że … no wiesz .. bardziej wolisz chłopaków niż dziewczyny ? – spojrzał na loczka, który nie dowierzał własnym uszom . Louis nigdy nie pytał się o jego orientację , akceptował to, lecz nigdy nie pytał o to . Uśmiechnął się, zrobiło mu się gorąco, a nawet poczuł przyjemne motylki w brzuchu . Po krótkim namyśle odpowiedział :
- No wiesz Lou … po prostu to wiedziałem . Nie patrzyłem na dziewczyny w ten sam sposób w jaki patrzyłem na chłopaków , serce biło mi mocniej, i czułem takie przyjemne ciepło .
-A czy … czy jakiś chłopak sprawił że no.. poczułeś się  gejem ? Że ugięły ci się kolana i czułeś te przyjemne ciepło ? – dopytywał dalej . Harry uśmiechnął się , myślał że serce zaraz wyskoczy mu z klatki piersiowej.
-Tak, nawet często – odpowiedział spoglądając na najstarszego . – Lou, czy ty chcesz powiedzieć że … spoglądasz na mężczyzn w inny sposób niż dotychczas ? – Louisa wzrok powędrował znowu na podłogę .
- ja.. ja nie wiem .. być może ..
- Wow .. nie spodziewałbym się tego po tobie .
- Haz, nie powiedziałem że jestem gejem .. ja po prostu .. sam nie wiem ..
- A co z Eleanor ? Przecież to twoja dziewczyna . – przypomniał Harry .
- Dokładnie .. – Wzruszył ramionami i po raz kolejny jego wzrok gdzieś odbiegł . Tommo poczuł się winny, że zapytał przyjaciela o jego orientację . Pod wpływem wielu myśli, stracił panowanie nad sobą, przybliżył się do Harry’ego , ich usta dzieliło zaledwie kilka centymetrów , poczuł jego  oddech , i nie czekając ani chwili dłużej położył rękę na jego karku, przesunął ją wyżej, zaczął mierzwić czekoladowe loki Hazzy i… pocałował go . Z początku subtelnie i delikatnie  . Harry lekko zszokowany, przyciągnął go bliżej siebie tak aby ich ciała były jak najbliżej, otworzył usta trochę szerzej, tak aby język Louisa miał swobodne dojście. Ich pocałunki stały się namiętniejsze , pełne emocji . Loczek nie spodziewał się , że właśnie tej nocy pocałuje swoja największą miłość ,  czekał na ten moment od bardzo długiego czasu, moment który śnił mu się po nocach, moment który myślał że nigdy nie nastąpi .
Po dłuższej chwili Louis oderwał się od niego i zaczął :
- Przepraszam Harry .. nie powinienem . – wstał momentalnie z łóżka i skierował się do wyjścia . Nie spodziewał się , że pocałunek mi się spodoba, i że da się ponieść emocjom . Harry próbował złapać go zatrzymać , lecz Lou był za szybki , i opuścił sypialnię zamykając za sobą drzwi .

*miesiąc później*

Chłopcy nie odzywali się do siebie od czasu całego tego zajścia w sypialni . Można by powiedzieć, że nawet siebie unikali podczas wywiadów i koncertów . Harry chciał powiedzieć, jak bardzo go kocha, że to właśnie przy nim kolana mu się uginały, że to właśnie dzięki Louisowi czuje te przyjemne ciepło w środku … Wyjął komórkę i napisał smsa do Louisa :
„ Mogę na Ciebie liczyć ? Rosso Restaurant , dziś o 20:00 . będziesz?”
Po niecałych dwóch minutach otrzymał odpowiedź :
„Jasne Haz” .  – loczek uśmiechnął się sam do siebie , przeczytał smsa kilka razy, aby upewnić się , że Louis się zgadza . Spojrzał na zegarek który wskazywał godzinę 12:30 . Miał jeszcze trochę czasu więc postanowił ogarnąć sypialnię . Nie lubi brudu , wszystko musi być zawsze czyste i pachnące . Spędził trochę czasu przed TV , a po 18:00 zaczął się szykować . Ubrał białą koszulkę na krótki rękaw , dość obcisłe beżowe spodnie oraz dodał swój ulubiony szczęśliwy naszyjnik . Ułożył przed lustrem swoje niesforne loki, uśmiechał się na myśl, że znów spotka się z Lou , że w końcu powie mu co naprawdę do niego czuje.  Wyszedł z hotelu , i skierował się do restauracji Rosso – była to ulubiona restauracja jego i Louisa . Usiadł przy zarezerwowanym wcześniej stoliku , była godzina 19:50 . Czekał na przyjaciela , dosłownie pięć minut później zauważył znajomą czuprynę , wstał od stolika i mocno go przytulił . Po raz kolejny poczuł ten wspaniały zapach perfum. Louis wyglądał wspaniale , jego koszulka doskonale uwypuklała jego umięśnione ręce , a spodnie jego największy atut – pośladki oczywiście . Usiedliśmy razem, nagle cała spięta atmosfera poszła w niepamięć , i zaczęliśmy rozmawiać jak za dawnych czasów . Przeglądając kartę dań Louis zapytał :
- Dlaczego właściwie tutaj mnie zaprosiłeś ?
- To randka . – odpowiedział Harry . Uśmiech pojawił się na ich twarzach, a gdy spojrzeli na siebie, Lou zaczerwienił się ,i próbował ukryć się za kartą dań .
 „Czy ja..ja go kocham ? Fakt , Haz wygląda dziś cudownie , te loczki i .. dołeczki gdy się uśmiecha . Nie, przecież nie mogę kochać mojego najlepszego przyjaciela , weź się w garść Lou !” – myślał .
Obydwoje złożyli zamówienie: spaghetti i czerwone wino . W oczekiwaniu na jedzenie. Harry zaczął rozmowę :
- Chciałem z tobą porozmawiać o .. tamtej naszej wspólnym wieczorze . Louis ja naprawdę ..
- Nie Haz , ja przepraszam . Wyszedłem tak szybko , to było głupie .. wiem że mogłeś to źle odebrać , ale nie chciałem żebyś odebrał to w taki sposób że mi się nie podobało . Podobało mi się , cholernie dobrze całujesz . Ja po prostu .. nie byłem na to gotowy .. – Harry słuchał go uważnie , i zaczął się szeroko uśmiechać. Nawet nie zauważyli kiedy kelner przyniósł im zamówienie . Poczuł znowu motylki w brzuchu, i czuł że jego policzki czerwienią się . – Harry , pocałowałem cię , bo nie byłem do końca pewny mojej orientacji, ale ..teraz już jestem pewien . całkowicie pewien .
-Słucham więc Lou .
- Kocham Cię . –Harry nie odpowiedział, tylko od razu pocałował go . Wiedział, że to będzie wystarczająca odpowiedź . Nie przejmowali się , że inni ludzie mogą ich widzieć , że mogą uznać to za dziwne lub odrażające . Liczyło się tylko to , że uczucia Harry’ego zostały w pełni odwzajemnione , powtórzyli pocałunek sprzed tamtej pamiętliwej nocy . Po chwili powoli odkleili się od siebie po wyjątkowo długim pocałunku , i Harry zapytał :
- A co z Eleanor ?
- Powiedziałem jej o wszystkim, zerwaliśmy , ale postanowiliśmy zostać przyjaciółmi .  – Uśmiechnął się , a po udanym posiłku para wyszła z restauracji trzymając się za ręce .

2 komentarze: